> Skutecznosc-terapii

Dzial w budowie

Mam 49 lat, od jakiś 5-ciu lat coś się załamało w moim zdrowiu. Do tego czasu byłam pełna energi i życia. Chodzenie do pracy było czystą udręką, wracałam do domu i wyczerpana kładłam się do łóżka. Zaniedbałam dom i rodzinę, po prostu nie miałam sił na nic. Na szczęście rodzinę mam bardzo wyrozumiałą. Próbowałam suplementować się różnymi preparatami z mizernym skutkiem. Witaminy, minerały, itd.(nawet te naturalne) niewiele mi dawały, wciąż byłam wyczerpana i zniechęcona do życia. Brat zasugerował mi, że to moga być pasożyty. Zrobiłam sobie  tygodniową kurację ziołową wraz ze ścisłą dietą. Podczas kuracji czułam się naprawdę podle ale juz po wszystkim odczułam wielką różnicę. Niestety po tygodniu wszystko zaczeło wracać. Druga kuracja nie miała już takiego efektu. Spotkałam wreszcie koleżankę, która brała terapie w centum terapii w Turce, była z nich bardzo zadowolona. Posłuchałam jej, zrobiłam sobie tamtejsze testy. Okazało się, że miałam tasiemca, wzięłam 2 kilkudniowe terapie i  ……. wróciłam do żywych! Mam energię, mam ochotę do życia, w końcu posprzątałam mieszkanie i zaczęłam zajmować się rodziną. Minęły 3 miesiące i wciąż jestem na chodzie.  Teraz jeszcze piję sobie ziółka na robaki, za miesiąc zamierzam wziąć jeszcze jedną terapie biorezonansu w Turce, tak na wszelki wypadek. Jestem bardzo szczęśliwa, że trafiłam do nich, uratowali mi życie. Polecam wzystkim!

Beata (Zamość)

Jestem kierowcą “Tira”, jadam poza domem w różnych miejscach, często są to zwykłe przydrożne bary. Musiałem coś zjeść nie tak bo zaczęły mnie dręczyś rozwolnienia, przez jakiś czas leciałem na lekach ale w końcu i te przestały diałać, a ja czułem się coraz słabszy. Jadąc w kilkudniową trasę z takim problemem to jest naprawde duży problem. Ograniczyłem jedzenie do suchego chleba i herbaty w obawie przed żołądkowymi problemami. Wychudłem i marniałem w oczach. Badania w szpitalach nic nie wykazywały. Wziąłem kilka razy antybiotyk po którym czułem się jeszcze gorzej. Lekarze machnęli na mnie ręka i wysłali do psychiatry powiedzieli, że to przez stres. W końcu za namową kolegi pojechałem do Turki pod Lublinem do Centum Terapii Naturalnych – Lalimed. Powiedzieli, że to Lamblie. Wziąłem serię  2 tygodniowych terapii, no i przeszły mi wszystkie dolegliwości. Sam nie mogłem uwierzyć  bo jestem raczej sceptycznie nastawiony do takich rzeczy. Ceny mają naprawdę niewysokie. Opłaca się, działa!

Tomek z Warszawy

Trafiłam tu za pośrednictwem mojej przyjaciólki, która była bardzo zadowolona z tych terapii. Moja córka, która już jest w zasadzie studentką non stop chorowała na zatoki. Zatkany nos, ciągłe bóle głowy z kilkudnowymi przerwami, ciągłe smarkanie i trudności z nauką bo to przeciez mózg jest niedotleniony. Brała antybiotyki przez kilka miesięcy, w końcu nabawiła się kandidy i doszły problemy z trawienem, a problem jak był tak był.  Przyjeżdżaliśmy razem na terapie do Lalimed przez 10 dni ( w sumie 2 sesje) bardzo miła obsługa i niedrogo. Brała terapie na bakterie i lamblie. Pod koniec zaczęła normalnie odychać nosem, problemy żołądkowe minęły, problem z zatokami minął, bóle głowy minęły, nawet lekka egzema, którą miała na rękach przeszła. Ja wyleczyłam się z zapalenia pęcherza, co noc od wielu lat wstawałam do toalety po 3-4 razy. Teraz zdarzy mi się wstać w nocy raz na kilka dni, ogólnie czuję się też dużo lepiej. Jestem super zadowolona.

Monika z Lublina

Moje problemy ze zmęczeniem zaczęły sie już pojawiać jakieś 6 lat temu. Zrzucałem to na poczet przepracowania. Poprawiłem dietę, więcej wypoczywałem nawet zapisałem się do sportclubu ale powoli problem narastał. Zacząłem poważnie martwić się o swoją pracę bo mój szef coraz częściej narzekał, że się obijam, a ja po prostu nie miałem siły na nic. Libido spadło praktycznie do zera. Lekarz nic nie znajdował, badania wychodziły bardzo dobrze, wysyłał mnie w końcu do psychiatry mówiąc, że to napewno jest psychiczne podłoże. Co do depresji to zgadzałem się z nim, depresja była ale ja wcześniej taki nie byłem, depresja przyszła dopiero później jako następstwo tego wszystkiego. Za namową koleżanki wybrałem się do Centrum Terapii – Lalimed pod Lublinem. Zrobiłem tam Vega – Test i wyszło, że to prawdopodobnie ma wirusowe podłoże, do tego miałem jeszcze glistę. Po pierwszej sesji terapii czułem się o niebo lepiej, potem zachęcony postepem wziąłem jeszcze drugą i trzecią. Teraz wiem, że to była dobra decyzja. Czuję się świetnie, w pracy nie mogą się nadziwić, że tak się zmieniłem. trzymam lekką dietę – unikam słodyczy i mleka. Zamierzam co rok ponawiać terapię.

Włodek z Lublina

Moimem była borelioza, problem zaczął się kilka lat temu od momentu ugryzienia kleszcza. Był rumień, lekka gorączka, wzięłam antybiotyki na borrelię i wydawało, że po sprawie. Jednak stopniowo moje ciało zaczęło się sypać – bóle stawów, mięśni, zawroty głowy, ogólne osłabienie i apatia, uderzenia gorąca w różnych cześciach ciała. Ciężko byłoby mi wymienić problem, który by mnie nie dotyczył. Wzięłam drugą i trzecią kurację antybiotykową, pomogło trochę ale na krótko. Po tym było chyba jeszcze gorzej. Borelioza w ogóle nie odpuszczała. Zdecydowałam sie (pomomo wielu watpliwości)na terapie biorezonansową w Lalimed w Turce pod Lublinem. Nie bardzo wierzyłam w te metody, ale tak naprawdę czułam, że nie mam już dokąd się udać po pomoc. Udało się! To był strzał w dziesiątkę. Po pięciu dniach terapii czułam się co prawda trochę zniechęcona brakiem postępu ale po tygodniu coś się zaczęło przełamywać. Zachęcona poprawą wzięłam jeszcze dwie sesje terapii, po każdej było jeszcze lepiej. Cenowo wyszło mnie chyba taniej niż antybiotyki. Teraz czuję sie naprawdę dobrze, nic mi nie dolega. Piję sobie jeszcze codziennie czystek i szczeć dla utrwalenia efektu ale ogólnie jest rewelacja, a juz prawie straciłam nadzieje. Jestem bardzo wdzięczna Państwu z centrum “Lalimed” za postawienie mnie na nogi, to była ostatnia deska ratunku.

Ania z Chełma

Moje dziecko chorowało na górne drogi oddechowe od ładnych kilku lat. Najpierw były zwykłe przeziębienia przedłużające się tygodniami – początkowo było leczenie domowe  ale po jakimś czasie już nie działało więc zaczęły sie antybiotyki. Za jakiś niedługi czas – zapalenie oskrzeli i znowu antybiotyk, za miesiąc grypa – antybiotyk, po ponad roku zmagań antybiotyki w końcu  przestawały już chyba działać bo dziecko chorowało coraz cześciej i gorzej. Umówiłam się na wizytę w Centrum Terapii – Lalimed, już wcześniej słyszałam o nich dobre opinie. Po testach EAV wyszło, że to lekooporne szczepy paciorkowców. Jeżdziłyśmy razem na terapie przez jakieś 5 dni, potem jeszcze powtórzyłyśmy sesje i od tamtego czasu ( a minęło już 8 miesięcy) córka zachorowała tylko raz na lekkie przeziębienie. Gorąco ich polecam każdemu. Metoda naprawdę działa i jest absolutnie neinwazyjna i bezpieczna.

Kinga – Lubartów

1. Polecam centrum terapii Lalimed w Turce (pod Lublinem), od kilku lat miałam problemy z jelitami, upiorne wzdęcia po każdym posiłku, rozwolnienia, totalne strucie organizmu, nie było już nic co mogłabym bezpiecznie zjeść. Wzięłam jedną sesję terapii i po tygodniu większość problemów odeszła po drugiej sesji zapomniałam o problemach. Minęło już 8 miesięcy i jest wciąż OK, oczywiście cały czas trzymam też dietkę.

Krystyna z Warszawy

2. Ja miałem straszne problemy z zatokami (jakieś 10 lat) masa antybiotyków, leków, naświetlania, nic nie pomagało tylko kandidy się nabawiłem i problemów z trawieniem. Cały czas nos zatkany, człowiek był przymulony bo przecież za mało tlenu mózg dostaje. Straciłem już nadzieje, kumpel polecił mi Centrum Lalimed (10 km za Lublinem trasa na Łęczną). Krótko mówiąc cholera jasna wyleczyli mnie – byłem w szoku – polecam wszystkim.

Stanislaw z Bialegostoku

3. Moja siostra od kilku lat miała problem z boreliozą (kręcenie stawów, jakieś dziwne chodzące bóle, plamy na skórze, zawroty głowy, depresje) dawali jej antybiotyki, pomogło za pierwszym razem na miesiąc. Potem nawroty choroby i antybiotyki już nie pomagały, tragedia. Pomógł za to biorezonans – brała terapie pod Lublinem w Turce – Terapie naturalne Turka (czy jakoś tak). Chodziła tam codziennie przez 2 tygodnie ale poczuła znaczną poprawę. Powtórzyła to jeszcze 2 razy i dolegliwości przeszły, sama byłam zaskoczona bo byłam bardzo sceptyczna co do tych metod. Cenowo też nie było tragedii.

Magdalena z Krasnegostawu

4. Ja uważam że biorezonans to jedna z najlepszych alternatywnych metod leczenia bez chemii. Ja chemią leczyłam zatoki przez 12 lat, szpikowałam w siebie wiele serii antybiotyków, a przez to dorobiłam się tylko candidy w jelitach. Trafiłam na terapię biorezonansem do Lalimedu pod Lublinem, bo znajoma leczyła tam egzemę i była zadowolona to mi poleciła.W testach wyszedł mi paciorkowiec ropny w zatokach i w sercu (nie wiedziałam, że kłucia w sercu mogą być związane z zatokami). Zrobiłam terapię przez 2 tygodnie i poczułam, że wracam do żywych. Odeszły regularne codzienne bóle głowy,w końcu zaczęłam oddychać przez nos, przestało mi ściekać po gardle i w ogóle nabrałam więcej siły do życia. Przeszła zima a ja jakoś się trzymam i nie zachorowałam co wcześniej było niemożliwe. Dla wszystkich umęczonych chorymi zatokami polecam terapie w Turce.

Izabela z Rzeszowa

5. Byłam już kilka razy na biorezonansie w różnych gabinetach w Lublinie ale najbardziej profesjonalnie wygląda to wszystko w Centrum Terapii Lalimed w Turce koło Lublina. Diagnoza wygląda bardzo rzeczowo i profesjonalnie. Pani która jest mikrobiologiem dokładnie wszystko objaśnia na temat bakterii,wirusów i pasożytów, które wychodzą ba badaniu. Pomagają w doborze diety, na terapiach panuje bardzo miła atmosfera i indywidualne podejście do każdego pacjenta. Byłam na terapiach w innych miejscach w Lublinie gdzie leczą biorezonansem i nigdzie nie dowiedziałam się tyle o biorezonansie i naturalnych metodach leczenia co w Turce. Polecam.

Aleksander z Lublina

6. Od lat mam problemy z żołądkiem, reflux, zgaga, pieczenie po jedzeniu. Brałam od kilku lat różne leki ale nie dawało to rezultatu, jak tylko odstawiałam lek to objawy wracały. Miałam 3 razy gastroskopię ale oprócz nadżerek nic nie było w żołądku. Dopiero kiedy zaczęłam szukać naturalnych metod leczenia trafiłam do Centrum Terapii Naturalnych Lalimed w Turce pod Lublinem.Po szczegółowych testach okazało się że mam bakterię Helicobacter pylori w dużym namnożeniu.

Zrobiłam tam terapię na tę bakterię i po terapii wszystkie dolegliwości minęły. Byłam w szoku, że wszystko minęło bo lekarze mówili mi na moje dolegliwości,,że będę brać leki do końca życia a mam dopiero 43 lata.

Teresa z Lublina

7. Polecam wszystkim cierpiącym na reumatoidalne zapalenie stawów diagnozę i terapie w Centrum Terapii Naturalnych Lalimed. Od 35 lat bolały mnie stawy i kręgosłup. Stawy na dłoniach mają narośnięte guzki, niektóre palce są jakby trochę wykręcone. Ale najgorszy był ból, szczególnie w nocy stawy tak bolały. że od paru ładnych lat nie mogłam spokojnie spać bo z bólu budziłam się i nie mogłam zasnąć. Lekarze powiedzieli mi że to starość i że z tą chorobą trzeba nauczyć się żyć.Jednak ból był tak wielki że zaczęłam szukać innych metod leczenia niż konwencjonalne. Trafiłam do Lalimedu. Po badaniach okazało się że w stawach i w zatokach mam paciorkowce. Zastosowałam zalecaną terapię bo nie miałam wyjścia, nic innego nie pomagało.

Już w czasie terapii czułam że w stawach coś się dzieje ale z dnia na dzień było coraz lepiej. Teraz jestem po zakończeniu terapii i o dziwo bóle, które miały być nieuleczalne minęły, mogę spokojnie spać w nocy a do tego przeszły mi też bóle serca i zatok. A jednak można z tym coś zrobić i nie być skazanym na dożywotnie cierpienie.

Maria z Radzynia Podlaskiego

8. Mieszkam we Wrocławiu ale boreliozę leczyłam pod Lublinem w Centrum Terapii Naturalnych Lalimed. Przez 4 lata brałam regularne serie antybiotyków na boreliozę ale choroba ponownie wracała. Dopiero po terapii biorezonansem minęły mi wszystkie objawy jak uporczywe bóle głowy, drętwienia rąk i nóg, wysadzanie oka czy wędrujące po ciele gorąco.W czasie diagnozy diagności powiedzieli mi że mam też koinfekcję boreliozy chlamydię. Po terapii na chlamydię przestałam w nocy chodzić do toalety (ok. 5-6 razy w ciągu nocy) i skończyły się problemy z zapaleniem pęcherza moczowego. Dla mnie to wygląda jak sen bo nie miałam już nadziei ze się z tego kiedykolwiek wyleczę.

Elżbieta z Wrocławia

9. Najgorzej jak borelioza zaatakuje nerwy. Ja miałam neuroboreliozę zaatakowało mi nerwy. Najgorzej było na twarzy bo drętwiała mi prawa strona twarzy i miałam brak czucia w rękach i nogach, przestałam się swobodnie poruszać i zaczęłam chodzić o kulach. Było coraz gorzej, lekarze podejrzewali stwardnienie rozsiane a ja miałam depresję. Borelioza w wieku 32 lat byłam przerażona. Na szczęście koleżanka powiedziała mi że skutecznie leczą boreliozę w Turce koło Lublina w Centru Terapii Naturalnych.Nie miałam nic do stracenia więc pojechałam. Zdiagnozowali mi oprócz boreliozy kilka koinfekcji tej choroby. Jestem 8 miesięcy po zakończeniu terapii i objawy nie wracają, normalnie chodzę,wróciło czucie w ciele, minęło zmęczenie, minęły drętwienia i depresja. Mam dużo siły i jestem pełna optymizmu i nadziei. Jeśli pojawią się jakiekolwiek objawy boreliozy to wiem gdzie szukać pomocy.

Zofia z Warszawy

10. Pokonałam wirusa brodawczaka biorezonansem. Terapię zrobiłam w Centrum Lalimed koło Lublina. Można tam zrobić też badania na brodawczaka. Ja miałam zdiagnozowaną przez lekarzy endometriozę. Biorezonans mi pomógł. Polecam.

Marzena z Lublina

Usuwanie pasożytów Lublin


Śmierć pasożytów pod wpływem biorezonansu
Śmierć pasożytów pod wpływem biorezonansu

Pasożyty są wewnątrz nas cz. 1

Pasożyty są wewnątrz nas cz. 2

Pasożyty są wewnątrz nas cz. 3

Obcy wewnątrz nas. Odcinek 1 – Uśpione komórki

 

Obcy wewnątrz nas cz.5 – Discovery World

ZAPRASZAMY NA KOMPLEKSOWE TESTY
I KONSULTACJE ZDROWOTNE W NASZYM CENTRUM.